Historia klubu - 1970-1979
Z upadającymi wspomnieniami o triumfie w Pucharze Europy, Manchester United zaczął zwracać uwagę na wolną posadę trenera. Sir Matt Busby doprowadził klub do "Ziemi Obiecanej", jednak odszedł on na emeryturę, zostawiając władze klubu z wielkim problemem.
Ich pierwszym rozwiązaniem było wyznaczenie z zewnątrz, poprzez promowanie jednego z trenerów drużyny Busby'ego i byłego piłkarza Wilfa McGuinness'a na wyższe stanowisko. Kombinacja graczy, którzy swoje najlepsze lata mieli już za sobą (m,in. Law Stiles i George Best) i brak ogólnego kierowania zespołem oznaczał, że McGuinness walczył o "być, albo nie być" z Sir Matt'em patrząc przez jego ramię. Umieszczenie takich graczy jak Denis Law i Shay Brennan na liście transferowej i pozwalanie na totalną błazenadę Georga Besta poza boiskiem, wcale mu nie pomogły.
Wilf nie pracował w United długo. W drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia w 1970 r. został zwolniony z roli trenera i Sir Matt został przywołany na tymczasowe objęcie zespołu. Mówiono, że został zwolniony z tego powodu, że nie utrzymywał dyscypliny w zespole oraz, że pozwalał zawodnikom na zbyt wiele. Frank O'Farrell był następnym człowiekiem, który miał całkowicie poprawić grę United. Mimo, że początek sezonu 1971/1972 był obiecujący, to mecz z Crystal Palace (przegrany, aż 5:0) 16 grudnia 1972r. był jego ostatnim w roli trenera United.
Pomimo, że O'Farrell był krótko trenerem United, to pozostawił po sobie znak w postaci Martina Buchana - zawodnik ten przeszedł do United za rekordową wówczas kwotę, 125 tyś. funtów. Były kapitan szkockiego Aberdeen miał być kluczowym zawodnikiem, następcy O'Farrella, Tommy'ego Docherty. Został on wybrany nowym trenerem United w 1972r. na Boże Narodzenie.
Pierwszym wyzwaniem słynnego "Doktora" było utrzymanie zespołu w lidze oraz stopniowe zastępowanie legend drużyny z lat 60. Bobby Charlton ogłosił, że na koniec sezonu 1972/73 przejdzie na emeryturę, George Best po raz kolejny zmieniał swoje zamiłowania, a Denis Law swoje najlepsze lata miał już za sobą. Na dodatek Law w lipcu 1973r. odszedł z klubu na zasadzie wolnego transferu. Odejście to męczyło Dochertego jak koszmar. Napastnik dołączył do odwiecznego rywala United, Manchesteru City. Na dodatek w meczu pomiędzy tymi zespołami w kwietniu 1974r. na Old Trafford, Law zdobył bramkę dla City, wysyłając tym samym swój były klub do drugiej ligi.
Na szczęście dla Dochertego, Czerwone Diabły bardzo szybko wróciły do najwyższej klasy rozgrywkowej. Zdobyli oni mistrzostwo Second Division w sezonie 1974/75, a Stuart "Pancho" Pearson zdobył koronę króla strzelców, z dorobkiem 17 bramek w lidze. W meczu przeciwko Southampton 5 kwietnia 1975r. Lou Macari zdobył bramkę, która przesądziła o awansie Manchesteru United do First Division. Docherty doprowadził drużynę dwukrotnie do finału Pucharu Anglii. Najpierw w 1976r. ulegli Southampton, a rok później pokonali w tych rozgrywkach Liverpool 2:1. Ludzie "Doktora" stanęli na wysokości zadania. Odebrali oni Liverpoolowi szansę na zdobycie słynnego "The Treble". Klub z Merseyside wcześniej zdobył Mistrzostwo Anglii i Puchar Europy. Jak się potem okazało był to ostatni mecz United pod wodzą szkockiego szkoleniowca, gdyż kilka tygodni później na jaw wyszedł jego romans z żoną klubowego fizjoterapeuty. Został on nakryty przez swoją żonę Mary we własnym mieszkaniu, w towarzystwie Laurie Brown. W efekcie Docherty został zwolniony w trybie natychmiastowym.
Menadżer QPR, Dave Sexton przejął obowiązki trenera United, po Dochertym. Mimo tego, że w latach 1977/78 i 1978/79, klub nie znalazł się w pierwszej dziesiątce, to w 1979r. United po raz kolejny dotarł do finału Pucharu Anglii, który odbył się na Wembley. Niestety "Czerwone Diabły" po niesamowitym meczu uległy Arsenalowi 3:2. Finał ten zostanie zapamiętany, dzięki emocjonującej końcówce. Najpierw Gordon McQueen, a następnie Sammy McIlroy zdobyli bramki w ostatnich 5 minutach meczu dla United, doprowadzając do remisu 2:2. W dogrywce jednak, bramkę na wagę zwycięstwa dla Kanonierów strzelił Alan Sunderland. Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 3:2 dla Arsenalu Londyn i to właśnie oni, mogli cieszyć się ze zdobycia Pucharu Anglii.
Tych kilka szaleńczych momentów na Wembley, doskonale podsumowuje lata 70 dla Manchesteru United. Była to dekada wielkiego dramatu, kiedy to wzloty i upadki klubu nigdy nie były oddalone od siebie.
Powrót