Główna
Forum
Typer11
Haxball
25 lat Fergusona
Szósty listopada 1986 - ten dzień jest jednym z ważniejszych w historii Manchesteru United. Właśnie wtedy stanowisko menadżera w drużynie "Czerwonych Diabłów" objął Alex Ferguson, który wcześniej odnosił liczne sukcesy z Aberdeen, wygrywając ze szkockim klubem Mistrzostwo Szkocji, Puchar Szkocji, Puchar Zdobywców Pucharów i Superpuchar Europy.

Martin Edwards - ówczesny prezes Manchesteru United zatrudnił Szkota, by ten wyciągnął klub z przeciętności i uczynił z niego znakomitą drużynę zdolną wygrywać z każdym rywalem. Ze święcą szukać przykładów w obecnym futbolu, gdzie trener przez tyle lat prowadziłby znaczącą europejską drużynę. Wydaje się, iż sukces to przeznaczenie Fergusona.


Alex Ferguson - zdobył Szkocję, czas na Anglię!

Może zacznijmy od samego początku, który nie był taki kolorowy.

Początek - Czyszczenie brudów pozostawionych na Old Trafford

Alex Ferguson przejmował Manchester United w trudnym momencie. Klub z Old Trafford nie należał już do europejskiej czołówki tak jak w poprzednich latach. Co więcej - "Czerwone Diabły" nie zdobyły wówczas mistrzostwa Anglii od ponad dwudziestu sezonów. Na domiar złego angielską potęgą był Liverpool, który rządził i dzielił na angielskiej i europejskiej arenie.

Szkot miał dużo pracy już od pierwszych dni spędzonych w klubie. Musiał on uporządkować nieład, jaki pozostawił były szkoleniowiec - Ron Atkinson. Ferguson już na początku spotkał się z różnymi przeciwnościami, przede wszystkim były to liczne kontuzje panujące w kadrze.

Dwa dni po objęciu stanowisko, Fergusona czekał pierwszy mecz. Niestety Oxford pokonało United 2-0. "Czerwone Diabły" po tej porażce spadły na przedostatnie miejsce w tabeli. Na szczęście nad Old Trafford zagościły jasne chmury, dwudziestego drugiego listopada, Ferguson odniósł pierwszą wygraną. Było to w spotkaniu z Queens Park Rangers w "Teatrze Marzeń" (1-0).

Drużyna potrzebowała gruntownych zmian. Piłkarze mieli skłonność do częstego picia. Ponadto młodzież Manchesteru United przechodziła trudne chwile. Ferguson nie miał komfortu pracy.

Picie alkoholu nie było niczym nadzwyczajnym. Stosowano to jako odprężenie po ciężkim dniu pracy. Będąc piłkarzem częste picie nie wpływało dobrze na przygotowanie fizyczne. Zanim Fergie przybył na Old Trafford kluby zabraniały zawodnikom picia alkoholu na dwa dni przed meczem.

W pierwszym sezonie Fergie poprowadził Manchester United do jedenastego miejsca w tabeli, nie było to rewelacyjne osiągnięcie, ale patrząc na początkowe mecze "Czerwonych Diabłów" w lidze, mogły one być usatysfakcjonowane. Pierwsze miejsce zajął Everton, drugi był Liverpool, który na szczęście United, nie oddalił się im pod względem wywalczonym mistrzostw.

Pierwsza drużyna Fergusona (1986-1991): Widać progres

Mimo że zespół prowadzony przez Szkota w pierwszych sezonach nie zdobył mistrzostwa, miał w swoim składzie trójkę znakomitych zawodników, mowa tutaj o trójcy: Bryan Robson, Norman Whiteside i Paul McGrath. Znakomicie rozumieli się oni na boisku, ale i również poza nim.

Robson, Whiteside i Mcgrath byli jasnymi punktami w drużynie Fergusona. Z tej trójki można by rzec, że najbardziej wyróżniał się Bryan Robson, który był kapitanem zespołu. Kibice podziwiali jego poświęcenie i profesjonalizm z jakim podchodził do futbolu. Fani nadali mu przydomek "Captain Marvel".

W przeciwieństwie do ligi, "Czerwone Diabły" dobrze radziły sobie w Pucharze Anglii, jednak istniały pogłoski, iż jeżeli Nottingham Forest wyeliminuje Manchester United w trzeciej rundzie FA Cup, Ferguson straci posadę trenera. Na szczęście w końcówce spotkania do siatki trafił Mark Robins i od tamtej pory uważano go za człowieka, który uratował posadę Szkota.

To zwycięstwo wzbudziło w kibicach poczucie optymizmu i zaczęli ufać w umiejętności Alexa. Ekipa z Old Trafford zdobyła Puchar Anglii pokonując w finale Crystal Palace. W następnym sezonie wywalczyli oni Puchar Zdobywców Pucharów pokonując FC Barcelonę.


Wyjściowe jedenastki Crystal Palace i Manchesteru United w finale FA Cup w 1990 roku

Druga drużyna Fergusona (1992-1995): Rewolucja w składzie

Kibice wciąż czekali na pierwsze mistrzostwo od 25 lat, Ferguson wciąż nie tracił nadziei na historyczny sukces i konsekwentnie budował drużynę. Kluczowym pozaboiskowym momentem było to kiedy prezes Leeds United zadzwonił do Edwardsa i spytał się czy istnieją szansę na kupno Denisa Irwina. Prezes United po konsultacji z Fergusonem uznał, iż nie jest on na sprzedaż.

Wszyscy zgodnie twierdzili, iż "Czerwonym Diabłom" potrzebny jest napastnik z prawdziwego zdarzenia. Celem transferowym został Eric Cantona. Fotherby musiał skontaktował się z Howardem Wilkinsonem, ale rozmowy poszły szybko i w ciągu dni transfer został sfinalizowany.

Ponadto akademia zaczęła wydawać swe owoce. Oczywiście największe umiejętności wykazywał Ryan Giggs. W obronie Manchesteru United królowali Bruce i Pallister. Mark Hughes wciąż wykazywał nieprzeciętny talent. Andrei Kanshelskis i Lee Sharpe rozpędzali akcje ofensywne United dzięki świetnej grze na skrzydłach. W środku pola królował Paul Ince. W bramce stał niesamowity Peter Schmeichel. Ten wymarzony dream-team zapewnił ekipie z Old Trafford pierwszy od 26 lat mistrzowski tytuł.

Ale to nie był koniec. W następnym sezonie United obronili mistrzowski tytuł, ponadto wywalczyli oni Puchar Anglii. Z Nottingham Forest przybył Roy Keane, ponadto do pełni zdrowia po kontuzji powrócił Bryan Robson.

W 1994 roku po trzynastu latach spędzonych w "Teatrze Marzeń" karierę postanowił zakończyć znakomity kapitan Bryan Robson, który odszedł do Middlesborough i był tam grającym menadżerem. Przykrym momentem była sytuacja, gdy nie znalazł się on nawet na ławce rezerwowej podczas finału Pucharu Anglii.


Manchester United świętujący mistrzowski tytuł

Fergie's fledglings - Młode talenty z akademii

We wcześniejszych latach Manchester United nie przywiązywał zbyt dużej wagi do młodych zawodników "wyprodukowanych" w akademii, jednak czasy się zmieniły. Najwyższy czas było wprowadził młodych graczy do podstawowej jedenastki.

"Fergie Fledglings" - tak nazywani byli młodzi piłkarze, którzy robili furorę na angielskich boiskach. Giggs, Sharpe, Beckham, bracia Neville, Scholes, Butt - ci właśnie zawodnicy szlifowali swój talent w akademii United, która dzięki nim stała się jedną z najsłynniejszych szkółek piłkarskich na świecie.


Fergie's fledglings - słynne wytwory szkółki Manchesteru

Trzecia drużyna Ferguson (1995-1998): Dzieci grające jak mężczyźni

W sezonie 1995/96 doszło do sporych zmian w Manchesterze United z klubu odszedł Paul Ince oraz Andrei Kanshelskis. Ulubieniec kibiców - Mark Hughes pożegnał się z Old Trafford odchodząc do Chelsea. Głównym powodem było to, iż nie chciał on być tylko rezerwowym.

Bracia Neville, Beckham i Butt zagościli w pierwszej jedenastce United. Prowadzony przez charyzmatycznego kapitana Erica Cantone Manchester, z dziećmi, którzy dojrzali do bycia mężczyznami osiągał kolejne sukcesy na angielskiej arenie. Eksperci byli zszokowani tym jak przebojowi byli młodzi gracze wyszkoleni przez szkółkę United.

Roy Keane i Eric Cantona znakomicie współpracowali z młodymi zawodnikami. Wspaniała mieszanka doświadczenia i młodzieńczej energii w drużynie Fergusona poskromiła groźne Newcastle United z Kevinem Keeganem w składzie. "Czerwone Diabły" sięgały po kolejne sukcesy, jednak gdy przyszła porażka z Borussią Dortmund w półfinale Pucharu Europy, Eric Cantona postanowił zakończyć piłkarską karierę.


Cantona & Ferguson - ten duet zapisał się w kartach historii United

Sir Alex Ferguson, w czasie swojego wiekopomnego i wybitnego pobytu na Old Trafford, opanował do perfekcji sztukę tworzenia, rozmontowywania i odbudowywania mistrzowskich drużyn z taką regularnością, że aż szczęka opada. Znakiem firmowym tego wielkiego człowieka i jedną z jego kilku fantastycznych cech jest, że przejście z jednej wspaniałej drużyny do drugiej jest szybkie i najczęściej idealne.

Po nagłym odejściu nieustraszonego Erica Cantony, klub był w stanie szoku i przygnębienia. Jednakże ponieważ Ferguson był bardziej niż gotowy na nowe wyzwanie, obawy fanów były nieuzasadnione. Ferguson wciąż miał przed sobą zdobycie swojego życiowego celu, nieuchwytnego Pucharu Europy. Nie chciał i po prostu nie mógł spocząć, nim nie sięgnął po najbardziej prestiżowe trofeum w klubowym futbolu.

Czwarta drużyna Fergusona (1999-2003): Majstersztyk

Sir Alex ostatecznie zdobył swojego Świętego Graala i nie tylko jego, gdyż klub z Old Trafford osiągnął niewyobrażalne „The Treble”. Po latach słabych wyników w Europie i zawalaniu meczów przeciwko swoim europejskim rywalom, sir Alex Ferguson w końcu znalazł klucz do sukcesu, i to w jaki sposób! Drużyna Fergusona która zdobyła „The Treble” została zbudowana na bazie prawdopodobnie najlepszego środka pola jaki kiedykolwiek udało się zmontować szkockiemu menedżerowi w ciągu 25 lat u steru zespołu.

Czwórka zawodników w pomocy w osobach Ryana Giggsa, Roya Keane’a, Paula Scholesa i Davida Beckhama była niezrównana i lepsza niż cokolwiek widziane w angielskich stronach. Dwójka napastników – Cole i Yorke – byli jak „bliźnięta syjamskie”, telepatyczni i zabójczo efektywni. Super rezerwowy Ole Gunnar Solskjaer nigdy nie zawodził, a Nicky Butt był świetnym zmiennikiem wchodzącym z ławki. W defensywie wspaniały Jaap Stam napełniał serca przeciwników strachem; Denis Irwin i Gary Neville również byli niesamowici w tamtym sezonie.


Niezwyciężony Manchester United - 1999 rok

Po zdobyciu historycznej potrójnej korony, Man United i sir Alex nie byli jeszcze nasyceni. W rzeczywistości w następnych dwóch latach ligowy tytuł był przez nich zdobywany w cuglach. W „Teatrze Marzeń” pojawiły się nowe twarze, podczas gdy wielu odeszło w blasku chwały, tak ważni jak Peter Schmeichel. Trzy ligowe tytuły w ciągu trzech lat – klub miał swój przedłużony miesiąc miodowy i fani od tego czasu brali sukces za pewnik i swego rodzaju nieuchronność. United przelotnie stracili swoje panowanie gdy „Kanonierzy” okazali się lepsi, jednak z czterema tytułami w pięć lat nikt nie zaprzeczał faktowi, że Ferguson w rzeczy samej dokonał niemożliwego w realiach futbolu, mając za sobą dekadę ciągłych sukcesów.

David Beckham – bohater United i legenda klubu – został sprzedany do Realu Madryt po zdobyciu tytułu w sezonie 2002/03 gdy menedżer i piłkarz zerwali ze sobą wszystkie stosunki. Fani zostali rozdrażnieni, ale autorytet Fergusona był niepodważalny.


Beckham & Ferguson

Piąta drużyna Fergusona (2003-2006): Złamane obietnice

Był to prawdopodobnie jedyny czas w erze Fergusona, gdy klub w pewien sposób zatracił swój bieg. Okres ten odznaczył się niepewnością o zbliżającą się emeryturę Fergusona i niektóre szokujące zagrania na rynku transferowym. Szkot nagle stracił swoją smykałkę do zakupów. Podczas gdy niektóre z nich były strasznymi pomyłkami, inne, jak Diego Forlan, po prostu nie zapracowały tak jak trzeba w tym czy innym sezonie.

Klub zdołał co prawda dodać do swojego repertuaru dwa talenty które miały zawojować ligę, ale w tamtym momencie Chelsea Mourinho była lata świetlne przed „Czerwonymi Diabłami”. Holenderska gwiazda United, Ruud van Nistelrooy, robił co mógł by zmniejszyć tę różnicę, jednak bezskutecznie. Ruud w rzeczy samej był klasą samą w sobie, jednak najzwyczajniej w świecie nie miał wsparcia. Był gwiazdą polarną United wśród ponurej nocy.


Fergusonem z Keane'm rozstał się w gorzkich okolicznościach

Rok 2006 był punktem zwrotnym w historii klubu na więcej niż jeden sposób. Ferguson i Roy Keane rozstali się w niemiłych okolicznościach. Sprawy zwykle się pogarszają zanim ostatecznie wyjdą na lepsze – w przypadku United nic nie mogło być bardziej prawdziwe. Czołowego strzelca zespołu, Ruuda van Nistelrooya, spotkał rozbrat z klubem i Ferguson wskazał mu drzwi, ku przestrachowi fanów United. Po 150 golach dla klubu z Old Trafford w pięciu zapierających dech latach w „Teatrze Marzeń”, jak Ruud mógł być kiedykolwiek zastąpiony? To było pytanie siedziało w głowie każdego kibica klubu.

Szósta drużyna Fergusona (2006-2010): Chwała powraca na Old Trafford

Po trzech latach bycia zdominowanym przez rywali z Londynu, Ferguson i United w końcu odpowiedzieli na wezwanie obowiązku i to w imponującym stylu. Nowym nabytkiem był Michael Carrick, a Rooney i Ronaldo powodowali niewypowiedzianą rozpacz u defensorów przeciwników, rozdzierając ich szeregi błyskawicznymi kontratakami. Tempo i rozmach stylu gry United, którego brakowało przez kilka sezonów, oglądało się z radością. Chelsea Romana Abramovicha została pokonana i w zastępy „Diabłów” na całym świecie powrócił optymizm.

United stali się Mistrzami Europy w następnym sezonie, oraz utrzymali ligową koronę, gdy fenomen Cristiano Ronaldo sięgnął absolutnego zenitu. Ronaldo poprowadził United do hat-tricka ligowych tytułów, co oznaczało wtedy wyrównanie rekordu Liverpoolu w postaci zdobytych 18 tytułów, ku odrazie i zazdrości Merseyside.

Choć Cristiano Ronaldo odszedł podbijać nowe tereny, Ferguson wciąż miał niedokończone dzieło. Po tym jak Chelsea zgarnęła tytuł różnicą jednego punktu w sezonie 2009/10, Ferguson poprowadził Man United do ich 19. i najbardziej świętowanego tytułu mistrzowskiego w następnym sezonie. Lata wcześniej wyśmiewano roszczenia i krzyki dochodzące z Manchesteru. Czy teraz, gdy szczyt został osiągnięty, wciąż jest miejsce na wątpliwości?


Dziewiętnaste mistrzostwo Anglii w końcu zostało zdobyte!

Alex Ferguson zdobył to, o czym nikt nie mógł nawet marzyć przez te wszystkie wcześniejsze lata. Osiągnął cud, któremu pomniejsi śmiertelnicy mogli się jedynie przypatrywać. Gdy Ferguson przybył do Manchesteru, pozycja i autorytet Liverpoolu w angielskich rozgrywkach nie miał sobie równych, jednak z każdym mijającym rokiem różnica malała i ostatecznie zniknęła. Łatwo zapomnieć w jakiej sytuacji był niegdyś ten klub, jeśli podąża się niezrównaną wizją i nienasyconym pragnieniem sukcesów. Ten sukces należy do Fergusona bardziej niż do kogokolwiek innego.

25 lat i ponad 1400 meczów później, rozpędzony pociąg Alexa Ferguson nie okazuje oznak utraty tempa. Jednakże szykuje się nowa burza, tym razem bliżej domu. Hałaśliwi sąsiedzi podkręcili decybele i Ferguson musi odpowiedzieć na kolejne wołanie o wojnę. Liverpool, Blackburn, Newcastle, Arsenal, Chelsea – oni wszyscy mieli swoje 5 minut, Man City też muszą spróbować. Niemniej jednak po ćwierćwieczu pokonywania każdej przeszkody stojącej na drodze, należy zaufać sir Alexowi, że w swoim czasie uciszy niebieską część Manchesteru.

Słynne piłkarskie powiedzenie mówi, że „żaden człowiek nie jest większy niż klub”, jednak chyba sir Alex Ferguson stał się synonimem klubu, jeśli nie kimś więcej. Lata Alexa Fergusona na Old Trafford pokazują, że odważny bierze wszystko. Za wzbogacenie naszych żywotów i ozłocenie piękna futbolu, wznieśmy toast za wielkiego człowieka Manchesteru United, niezrównanego władcy Old Trafford!

Źródło: thehardtackle.com
Tekst przetłumaczyli: Selassie oraz Gajusz

Panel logowania


Zapamiętaj mnie

Tabela Premier League
DrużynaMWRP+/-PKT
1. Manchester City251933
45
60
2. Manchester United251843
36
58
3. Tottenham Hotspur251654
24
53
4. Arsenal251348
13
43
5. Chelsea251276
13
43
Ankieta
Musisz być zalogowany, aby posiadać dostęp do ankiety!

Typuj wyniki na zaklady bukmacherskie, zobacz którzy bukmacherzy oferuja najlepsze warunki gry!
Statystyki
Nasi Kibice

Partnerzy
Buttony losowe
Livescore | parkiet | Standardowe manometry z przylaczem dolnym lub tylnym | Manchester United | zaklady bukmacherskie
Copyright © 2007 - 2011 by ManUtd.com.pl. All Rights Reserved
Code: Adrian Paradowski